środa, 4 czerwca 2014

Kocia zabawa- zapraszam!

Witajcie:)

Na FB ogłosiłam zabawę :)
Ale dla Was jest możliwość zapisania się na blogu:) Ba możecie i tu i tu więc i podwójne szanse będą :)

Zasady:)
1. Tylko osoby prowadzące bloga mogą wziąść udział w zabawie.
2. Udostępnijcie zdjęcie na swoim blogu z linkiem do tego posta.
3. Zostawcie komentarz - wpisując swoje ulubione motto lub cytat:)
4. Nie musicie zostawać tu na dłużej, choć będzie mi miło jak zostaniecie :)

Miłej zabawy:)


niedziela, 18 maja 2014

Te ciągłe pytanie....

Witajcie,

czy Was też ciągle znajomi pytają kiedy macie czas na tworzenie?

A ja sama nie wiem co im odpowiedzieć, szyję wieczorem czasami kosztem prasowania albo porządku :) Bywa, że do maszyny nie siadam dwa tygodnie, bo nie mam na to czasu. Wiosną i latem dochodzi ogródek i czasu z pewnością jest mniej. Telewizora też nie mamy - z czego z mężem jesteśmy zadowoleni. Zdarza się, że się zaszyję w swojej kanciapie i szyję kilka godzin :) Jedni zajmują się rękodziełem inni czytają godzinami, uprawiają sport, oglądają TV.   Nie jestem pracoholikiem - nie mam zapędów do przesiadywania w pracy po kilkanaście godzin...

Jedno co mogę stwierdzić to to, że nie jestem dobrze zorganizowana. Nad czym próbuję zapanować.. A jak u Was wygląda organizacja dnia? Jak sobie z tym radzicie? Może macie jakieś dobre sposoby?

Uszyłam dwa pierwsze stojące króliczyce:) Muszę jeszcze nad butami popracować:)  Jak Wam się podobają?





Życzę Wam wspaniałej niedzieli - bezdeszczowej!


poniedziałek, 12 maja 2014

Międzyzdroje:)

W majowy weekend zawitaliśmy w Międzyzdrojach. Oj długo czekaliśmy na ten krótki wyjazd :) Może jak zwykle piękne, ale nie wybrałabym się na wolińskie plaże latem. Nie lubię tłumów :)




Powrót natomiast mieliśmy koszmarny :) Nasze autko odmówiło posłuszeństwa i czekaliśmy 6 godzin na lawetę na skraju A3 :) Na szczęście kanapki były i woda. Można powiedzieć, że przeszliśmy test - wytrzymaliśmy ze sobą przez tyle godzin na 2m2 :))))

A z szyciem u mnie kiepsko - nie miałam czasu :) Sporo poszyłam przed świętami, ale nie miałam kiedy nawet zdjęć zrobić :)

Z nowości Pinokio :) Od dawna czekał na uszycie i się doczekał :)



Królik w dresie :)
 Tildunia :)

A o psiak - rozrabiak -dla niemowląt. uszyty z minky w sam raz do miętolenia, w łapkach ma dzwoneczki, pazurki z metek :) Taki przytulak - całkiem spory :) Jeden pojechał zabawiać dzieciątko w Hiszpanii:)


Pozdrawiam i ściskam


poniedziałek, 24 marca 2014

Spodnie :)

Jak do tej pory nie szyłam ubrań. Poza strojem na balik i ostatnią sukienką Blanusi :) Po prostu krawcowa ze mnie żadna :) Ani wiedzy ani przygotowania. I czasu brak aby poćwiczyć. Moje dziewczyny uwielbiają chodzić w spodniach dresowych. Wygodnie, luźno i nie krępują ruchów, a przy dwóch wiercipiętach to bardzo ważne. Denerwuje mnie fakt, ze większość rzeczy szytych jest z tkanin produkowanych w Chinach. Kupiłam ostatnio dzianinę dresową od producenta w Polsce, Trzeba przecież wspierać naszych przedsiębiorców :) I wydziergałam dla Blaneczki spodnie dresowe :) Takie proste ze ściągaczem na nogawkach (można trochę większe uszyć - i na dłużej  posłużą) i ściągaczem w pasie.

Taka radość córki z nowych spodni :)




Aby mojej córeczce podczas zabawy w pupcię zimno nie było uszyłam na wzór pufki z poprzedniego posta dużą poduchę do siedzenia :)

I girlandę z tych samych tkanin.


Jeszcze zasłonki uszyję w kolorach podobnych i będzie odrobinę pokój zmieniony :)

Jeżeli chodzi o komentarze. Zostanie w chwili obecnej z opcją wpisywania hasła. Dziewczyny przepraszam! Ale zalew spamu mnie dobija. W poczcie potrafię mieć na raz około 30 maili z komentarzami spamowymi. Jest jeszcze inny sposób ominięcia zalewu spamu?




piątek, 21 marca 2014

Wiosna :)

Czuć dzisiaj wiosnę na dworze:) Piękne słoneczko prawda? Ja niestety dalej w domku uziemiona ale powietrza sporo wpuściłam przez okno.
W tym tygodniu przyszedł długo wyczekiwany list z zestawem do pobrania wymazu:) Zgłosiłam się jako potencjalny dawca komórek macierzystych :) Może akurat to ja komuś pomogę w dojściu do zdrowia?

Wieczorową porą powstała poduszka z aniołkiem oraz pufka :)
Jak Wam się podobają?






Zauważyłyście że komary zaczęły się budzić??

Pozdrawiam i miłego weekendu Wam życzę!


środa, 19 marca 2014

Utknęłam

Utknęłam z młodszą córeczką w domu. Miejmy nadzieję, że szybko wyzdrowieje. Aby córeczka się nie nudziła poprosiłam ją o pomoc w uszyciu dla niej sukienki :) Pomagała cierpliwie, cięła tiul, trzymała tkaniny podawała o co poprosiłam i tak oto powstała:

 Góra z przerobionego starego bodziaka:) Chciałam jeszcze zrobić aplikację, ale córka nie pozwoliła - koniecznie chciała


Miłego dnia


wtorek, 18 marca 2014

Portfelików ciąg dalszy :)

Szał portfelikowy trwa nadal :) I będzie trwał, ponieważ moja młodsza córka rozłożyła się niestety i opiekę mam do końca tygodnia. Przynajmniej będę miała czas na uszycie sobie stroju wiewiórki :) W poniedziałek przedstawienie:)Nadążacie za nowinkami technologicznymi? Ja nie. Mąż ostatnio próbował mnie nauczyć obsługi tableta:)  A właściwie próbował mi pokazać jego wyższość nad komputerem."Patrz Kasia -klikniesz tu mówisz "Pogoda" i wyskakuje Tobie strona z pogodą, nie musisz pisać" No ok! Super. Więc mówię do tego pudełka nazwę mojego bloga "Wyspa moich snów wyśnionych" A tablet na to: "dupa moich snow wysmażonych"........................... Niestety nie polubiłam się z pudełkiem. Pomyśleć że z wykształcenia fizykiem jestem:)




 Powstały też słoniowe poduszki:) Takie do tulenia



I zajęcze serducha powstają :)


niedziela, 16 marca 2014

Portfeliki:)

Witajcie:)

Zawsze podobały mi się małe portfeliki na zapięcie metalowe, większość dziewczynek ma w swoich zabawkach takie cudo, uszyte przeważnie z jakiegoś tworzywa. Na szczęście, ktoś wpadł na pomysł aby zapięcie zrobić z możliwością przyszycia ręcznie tkaniny no i się zabiglowałam:)  Będą w sam raz na zbliżający się okres wiosenny:) Całkiem przyjemnie się je robi:) Mam także bigle do małych torebek:) Ale wezmę się za nie dopiero później, będą na prezenty wielkanocne dla moich dziewczyn :)






Święta będą za dobry miesiąc, ale większość z Was już od dawna tworzy różne cudeńka. Ja dopiero zaczynam :)

Mały wiosenny Aniołek też powstał :)

A to nasz nowy domownik Pompolina :) Wywróciła nam życie do góry nogami:) Po uśpieniu naszego Wikora, które niestety bardzo nam się rozchorował i bardzo cierpiał poprosiłam koleżankę o poszukanie dla mnie małego psa...no cóż mąż odbierając nie spojrzał co tam stwór ma między łapami... I jest duża suczka:) Krzyżówka wilczura z husky. Szalona, ale bez niej nie wyobrażamy już sobie życia:)


Mało deszczu na poniedziałek:) I baaardzo dużo pozytywnej energii na przyszły tydzień




poniedziałek, 10 marca 2014

Powoli wracam?

Myślę, że wracam...stęskniłam się za Wami, za blogami, za waszymi historiami....za szyciem... trochę powstało od listopada, ale niewiele. Sił brak...motywacji, zdrowia...ech :) Było minęło..