poniedziałek, 1 grudnia 2014

Kosmetyczki

Do kompletu do portfelików powstają małe kosmetyczki w sam raz na kosmetyki do torebki :) Powstały też małe aniołki takie świąteczne do zawieszenia :)



niedziela, 30 listopada 2014

Tosia :)

Gdy kupowałam tkaniny, tej kupiłam mały kawałek, tak przy okazji. Nie byłam przekonana do tej kolorowej kratki. Gdy zobaczyłam ją na żywo było znacznie lepiej. Ale gdy uszyłam dla Tosi sukienkę zakochałam się:-) Na wiosnę moja còrcia też będzie miała kraciastą sukienkę 




czwartek, 27 listopada 2014

Portfeliki

Bardzo polubiłam robienie portfelików na bigiel. Te wykonane są z delikatnego sztruksu bawełnianego w piękne wzory. Tkanina z USA, najwyższej jakości :) W środku tkanina bawełniana w kolorze mięty w białe groszki. wymiary 11/10,5 cm, bigiel o szerokości 7,5 cm. Idealny na prezent :)


wtorek, 25 listopada 2014

Klarcia wita

Klarcia jest bardzo niesmialą Anieliną, lubi spacery wieczorową porą i herbatę jaśminową. Ma ponad 50 cm i jak widać uwielbia kolor miętowy :-)






sobota, 22 listopada 2014

Jestem szczęściarą :)

Witajcie,

czasu trochę upłynęło od mojego ostatniego wpisu. Ale tak to już jest, gdy czas trzeba dzielić na czworo a na FB łatwiej wejść po prostu. Chociaż to nie to samo :) Zdecydowanie lepiej mi tu.
Czy u mnie coś nowego? Chyba nie, pracuję nadal tam gdzie pracowałam, może trochę więcej obowiązków tymczasowo, ale to mi zupełnie nie przeszkadza :) Szyję tak jak szyłam, może trochę mniej.. Jestem za to świadomą szczęściarą. Mam męża, który znosi bardzo cierpliwie moje przedmiesiączkowe fochy, nie komentuje kolejnej paczki z tkaninami i wieczornonocnych moich przesiadywań przy maszynie. Pocieszy gdy widzi, że potrzebuję Tego. I może czasami doprowadzi mnie do białej gorączki bo kolejny raz śmieci wylewają się z kosza, albo zamiast pomóc mi w czymś znajduję go w Majki pokoju z książką na nosie . Ale jest przy mnie, często milczący bo przecież ja gadam za dwoje. Jest.
Jestem szczęściarą bo mam dwie cudowne perełki, które często się kłócą, szturchają i przedrzeźniają, ale śniadanie do łóżka potrafią przynieść, pozwolą mi się zdrzemnąć w dzień gdy widzą, że się źle czuję. Ba nawet obiad  obie potrafią już zrobić :)
Jestem szczęściarą, że zdrowie nam wszystkim w miarę dopisuje, nie musimy biegać po ośrodkach zdrowia, szpitalach i klinikach..
Jestem szczęściarą, że mamy dach nad głową i nie musimy się martwić że na jedzenie nam nie wystarcza, a. I może na wakacjach nie byliśmy ostatnio ale najważniejsze, że potrafimy cieszyć się tym co mamy.
Najbardziej się cieszę z tego że moje dziewczyny nie wyrastają na małe materialistki, z tekstem na ustach:" a wiesz, że ja mam oryginalne..." co niestety w wieku Majki coraz częściej można spotkać u młodych osób...
Tak jestem szczęściarą :))

Ach jest coś nowego. Udzielam się troszkę w "Drużynie Szpiku" :)

Pozostawiam Was z moimi pracami:)








środa, 4 czerwca 2014

Kocia zabawa- zapraszam!

Witajcie:)

Na FB ogłosiłam zabawę :)
Ale dla Was jest możliwość zapisania się na blogu:) Ba możecie i tu i tu więc i podwójne szanse będą :)

Zasady:)
1. Tylko osoby prowadzące bloga mogą wziąść udział w zabawie.
2. Udostępnijcie zdjęcie na swoim blogu z linkiem do tego posta.
3. Zostawcie komentarz - wpisując swoje ulubione motto lub cytat:)
4. Nie musicie zostawać tu na dłużej, choć będzie mi miło jak zostaniecie :)

Miłej zabawy:)


niedziela, 18 maja 2014

Te ciągłe pytanie....

Witajcie,

czy Was też ciągle znajomi pytają kiedy macie czas na tworzenie?

A ja sama nie wiem co im odpowiedzieć, szyję wieczorem czasami kosztem prasowania albo porządku :) Bywa, że do maszyny nie siadam dwa tygodnie, bo nie mam na to czasu. Wiosną i latem dochodzi ogródek i czasu z pewnością jest mniej. Telewizora też nie mamy - z czego z mężem jesteśmy zadowoleni. Zdarza się, że się zaszyję w swojej kanciapie i szyję kilka godzin :) Jedni zajmują się rękodziełem inni czytają godzinami, uprawiają sport, oglądają TV.   Nie jestem pracoholikiem - nie mam zapędów do przesiadywania w pracy po kilkanaście godzin...

Jedno co mogę stwierdzić to to, że nie jestem dobrze zorganizowana. Nad czym próbuję zapanować.. A jak u Was wygląda organizacja dnia? Jak sobie z tym radzicie? Może macie jakieś dobre sposoby?

Uszyłam dwa pierwsze stojące króliczyce:) Muszę jeszcze nad butami popracować:)  Jak Wam się podobają?





Życzę Wam wspaniałej niedzieli - bezdeszczowej!


poniedziałek, 12 maja 2014

Międzyzdroje:)

W majowy weekend zawitaliśmy w Międzyzdrojach. Oj długo czekaliśmy na ten krótki wyjazd :) Może jak zwykle piękne, ale nie wybrałabym się na wolińskie plaże latem. Nie lubię tłumów :)




Powrót natomiast mieliśmy koszmarny :) Nasze autko odmówiło posłuszeństwa i czekaliśmy 6 godzin na lawetę na skraju A3 :) Na szczęście kanapki były i woda. Można powiedzieć, że przeszliśmy test - wytrzymaliśmy ze sobą przez tyle godzin na 2m2 :))))

A z szyciem u mnie kiepsko - nie miałam czasu :) Sporo poszyłam przed świętami, ale nie miałam kiedy nawet zdjęć zrobić :)

Z nowości Pinokio :) Od dawna czekał na uszycie i się doczekał :)



Królik w dresie :)
 Tildunia :)

A o psiak - rozrabiak -dla niemowląt. uszyty z minky w sam raz do miętolenia, w łapkach ma dzwoneczki, pazurki z metek :) Taki przytulak - całkiem spory :) Jeden pojechał zabawiać dzieciątko w Hiszpanii:)


Pozdrawiam i ściskam